W takiej sytuacji rozsądne jest podejście etapowe. Najpierw określ, dla których procesów zależność stwarza największe ryzyko i które funkcje są naprawdę potrzebne. Następnie ulepsz umowy, architekturę i przenośność oraz migruj tam, gdzie dostępna jest odpowiednia alternatywa.
Fakt, że alternatywa jest dziś mniej dojrzała, jest argumentem dotyczącym tempa i wykonania, a nie automatycznym powodem do ignorowania ryzyka. Dlatego w książce omówiono ścieżkę wzrostu, a nie jedną wielką zmianę.